Wtorek

Miałem dziś bardzo słaby trening. W planach było 15 min wolno potem 50 min. szybkiej tempówki (poniżej 4:30) i na koniec 20 min schłodzenia. Niestety to nie był mój dzień. Wytrzymałem tylko 20 min. tempówki, musiałem zwolnić. Potem znów przyśpieszylem, ale nogi nie szły tak jak chciałem. Moje ciało się buntowało, nie pozwalało dostosować się do 4:20. Wszystko bolało, nie mogłem wyrównać oddechu. Po 12 km walki dalem sobie spokój. Już spokojnie dobiegłem do domu. W sumie wyszło tylko ponad 13 km. Poddałem się, a to dla mnie dość nowe zachowanie. Nie wiem czy dzisiejsza porażka spowodowana jest większym przemęczeniem, czy po prostu słabą regeneracją po niedzielnym, dość wyczerpującym wybieganiu (leśne 2h15 w śniegu po łydki, błocie, wodzie). Przecież dzisiejsza tempówka miała być w tempie mojego ostatniego półmaratonu ….

Humor poprawiła mi jednak wiadomość, która dotarła aż z Bieguna Północnego! Wegańska maratonka i aktywistka na rzecz praw zwierząt, Fiona Oakes, wygrała się Maraton właśnie na Biegunie Północnym! Co za news, co za inspiracja! 

Wrzucam krótki film, w którym Fiona opowiada o swojej diecie, treningu do maratonów i pracy jako … strażak :)